Bang! Mamy kolejną krytykę działań Grety Thunberg. Tym razem Bernard Arnault – szef grupy LVMH uznał, że dziewczyna, która w ciągu roku poruszyła miliony ludzi na świecie, szkodzi młodym ludziom, ponieważ przedstawia zbyt katastroficzne scenariusze. Czytałam ostrożnie, bo nierzadko się zdarza, że w mediach słowa są wyrwane z kontekstu, ale źródło to Forbes, więc zakładam, że tak było.

Zastanawiam, czy naprawdę nie możemy być w tym razem? Czy naprawdę trzeba krytykować tych, którzy coś robią na rzecz klimatu? Greta – robi bardzo dużo – Uświadamia i wymaga działań, liderzy biznesu są już zobligowani do tego by DZIAŁAĆ, a nie deklarować. Oczywiście większość globalnych marek ma już ustanowione cele na najbliższe lata, wiemy, że od lat w laboratoriach szukają nowych rozwiązań, wiemy, że przechodzą na nowe modele biznesowe … Więc zamiast ciągłego umniejszania drugiemu człowiekowi, niech każdy robi tyle ile może. Wg mnie to kompletna kompromitacja szefa Grupy LVMH – nagle wszystkie cele zrównoważonego rozwoju firmy – m.in. ograniczenie emisji CO2 o 25% do 2020 roku stały się niewiarygodne. Marki należące do Grupy LVMH to między innymi Louis Vuitton, Dior, FENDI, CELINE, GIVENCHY, KENZO, MARK JACOBS, Loro Piana.
Cały tekst można znaleźć na stronger FORBES tu