Rzemiosło

Studio TT – małe dzieła sztuki, czyli biżuteria z Elbląga

Pomimo tego, że bardzo lubię nosić jubilerskie wytwory, kilka lat temu musiałam z tej przyjemności zrezygnować i wszystkie moje zbiory pochować w pudła. Opieka nad małym dzieckiem nie sprzyja niestety zachowaniu w dobrej kondycji naszyjników, a twarde bransolety często kłócą się z bezpieczeństwem dzieci. Kto je ma – dzieci – ten wie o czym mówię 🙂 Powoli jednak znowu zaglądam do moich pudeł i nie tylko do nich …

W ubiegłym tygodniu przy okazji jednego z konferencyjnych wyjazdów odwiedziłam Elbląg – miasto, które odkrywałam po raz pierwszy w życiu. Tuż przy hotelu na Rynku znajduje się sklep i jednocześnie warsztat rzemieślniczy Studio TT. Od razu się przyznam – to nie był przypadek, że do niego trafiłam – bo kilka lat temu dostałam w prezencie naszyjnik z tego właśnie miejsca. Wiedziałam więc, że będąc w Elblągu koniecznie tam zajrzę, by na własne oczy zobaczyć miejsce, gdzie wytwarza się biżuterię, którą nie raz podziwiałam w stylizacjach M. Sz. – mistrzyni w zakresie zestawiania ze sobą niebanalnych wzorów, kolorów i wyrazistej biżuterii…

Studio TT to na pierwszy rzut oka maleńki sklep, z kilkoma witrynami. Ale dzięki uprzejmości Pana Tomasza Kargula, właściciela marki, miałam okazję posłuchać o historii tego miejsca, zwiedzić warsztat pracy, poznać ludzi tworzących Studio TT. Dzięki temu szybko przekonłam się, że jestem w miejscu wyjątkowym.

thumb_DSC_0361_1024

Bardzo lubię rozmawiać z ludźmi, poznawać proces pojawienia się pomysłu na poświęcenie się takiej a nie innej pracy. Rzemieślnicy to ludzie niezwykli, mają w sobie dużo pokory, talentu i wytrwałości. Pana Tomasza Kargula, złotnika z wykształcenia, charakteryzuje coś jeszcze: po pierwsze biznesowe podejście, bo firma rozwija się świetnie, a po drugie patriotyzm lokalny. I nie chodzi mi wyłącznie o to, że po kilku latach mieszkania i pracy w różnych miejscach w Polsce, zdecydował się wrócić do Elbląga, by tu rozwijać swoją firmę, ale także o to, że cześć swoich wyrobów dedykuje przedmiotom związanym z regionem miasta lub jego historią. Oto jego słowa „Od lat mieszkam w Elblągu i zawsze mi tu brakowało patriotyzmu lokalnego, dlatego część naszej biżuterii jest dedykowana, powiązana z Elblągiem jego historią lub specyfiką. Dlatego mamy swoje produkty w Muzeum Elbląskim, w Hotelu – te produkty są historycznie powiązane z Elblągiem. Baby Pruskie, ceramika kadyńska, biżuteria inspirowana wykopaliskami rzemieślniczej osady Truso z VIII-XI w., czy miniatury charakterystycznych dla Elbląga form przestrzennych

Pozwólcie, że wyjaśnię w kilku słowach:

Baby Pruskie – to kamienne posągi, które prawdopodobnie pochodzą ze średniowiecza. Znajdywano je na terenach zajmowanych niegdyś przez plemiona pruskie. W naturze posągi bynajmniej nie babskie, a raczej męskie – wbrew temu co sugeruje nazwa – mają około półtora metra. W miniaturze można je nosić na sobie.

10547270_963920136957679_3818743885185108696_o

Ceramika Kadyńska – historia związana  z tym motywem sięga roku 1903, kiedy w Kadynach (około 10 km od Elbląga) z inicjatywy niemieckiego cesarza Wilhelma II powstała manufaktura ceramiki. Jego celem było stworzenie w Kadynach, na terenie Prus Wschodnich, wyjątkowego miejsca, gdzie wysokiej klasy sztuka użytkowa miała być produkowana na skalę przemysłową. Biżuteria Studia TT nawiązuje do tej właśnie ceramiki.

11043329_1099681893381502_1178285328226860352_o

Batman – będąc w Elblągu dowiedziałam się, że w różnych miejscach miasta stoi kilkanaście form przestrzennych, które od lat wpisują się w jego krajobraz. W 1965 roku miało tu miejsce I Bienale Form Przestrzennych, w ramach którego przyjechało do miasta 50 artystów. Wszyscy zaangażowali się w tworzenie metalowych form przestrzennych, które do dziś ozdabiają miasto. Batman, który doczekał się biżuteryjnej miniatury w Studio TT powstał dwa lata później podczas II Bienale Form Przestrzennych i „stanął” w Elblągu 1967 roku .

58105_648685131814516_238312723_n

Co wyróżnia Studio TT od innych miejsc, w których możecie kupić biżuterię?

Na pewno to, że produkty wykonywane są na zamówienie z uwzględnieniem sprecyzowanych wymagań klienta i wszystko jest tu wykonywane ręcznie od A do Z. Niby nic nadzwyczajnego, bo jest wiele zakładów złotniczych gdzie można zamówić to i owo. Okazuje się, że byłam w błędzie. W trakcie rozmowy dowiedziałam się, że w zdecydowanej większości punktów złotniczych w Polsce owszem, możemy zamówić  pierścionek, bransoletę … cokolwiek z katalogu, ale jak twierdzi mój rozmówca „w sklepach złotniczych które mamy okazję odwiedzać i można coś zamówić – to „złotnik” zamawia taki pierścionek z wielkiej odlewni z południa Polski, dociera w surowej formie z taśmy produkcyjnej, a na miejscu jest tylko obrabiane, wstawiają kamienie i twierdzą, że jest to biżuteria wykonana na zamówienie. Z ręczną pracą nie ma to nic wspólnego, z zamówieniem tyle, że trzeba na to czekać dwa tygodnie”. Pracownicy Studia TT projektują, doradzają i wykonują wszystko własnoręcznie (cały proces możecie zobaczyć na filmie na końcu wpisu). Okazuje się, że prawdziwych złotników, którzy znają swoje rzemiosło od podstaw w skali kraju jest garstka, zdaniem Pana Tomasza, może około 30.

Dlaczego tak niewielu? Przyczyn można szukać oczywiście w tym, że klienci w Polsce nie są gotowi jeszcze na odpowiedzialne, choć wolę używać słowa uważne, kupowanie. Klienci powoli uczą się  doceniania solidnie wykonanej pracy, rękodzieła będącego formą – nie zawaham się powiedzieć – sztuki. Bardzo podoba mi się spostrzeżenie Pana Tomasza, który biżuterię – jak sztukę – postrzega w kategoriach inwestycji. Twierdzi, że „w Polsce jeszcze nie ma myślenia w kategoriach inwestowania w biżuterię. To jest raczej inwestycja wynikająca z przyjemności, a nie ze względu na dobry biznes, w coś co zyskuje na wartości”.

Studio TT jest wyjątkowe, bo to owszem pracownia rzemieślnicza, ale jednocześnie świetnie rozwijająca się firma, co często niestety nie idzie ze sobą w parze. Poza indywidualnymi zamówieniami, biżuteria z tego miejsca jest wysyłana do dużych firm z Niemiec, USA, Chin czy Norwegii i tam bardzo ceniona. Chciałoby się powiedzieć „cudze chwalicie, swojego nie znacie”, ale nie jest tak źle, bo obecnie Studio TT prowadzi rozmowy z dużym polskim salonem jubilerskim, w którym w przyszłym roku będzie można kupić biżuterię z Elbląga. Pomimo takiego rozmachu Pan Tomasz chętnie wspiera młodych projektantów. Specjalnie na promowanie biżuterii spod ich ręki ma wydzieloną witrynę w swoim sklepie. To fajne!

Poniżej kilka zdjęć z mojej wizyty w Studio TT i film pokazujący proces powstawania biżuterii …

thumb_DSC_0366_1024 thumb_DSC_0367_1024 thumb_DSC_0371_1024 thumb_DSC_0373_1024 thumb_DSC_0382_1024 thumb_DSC_0388_1024

thumb_DSC_0390_1024 thumb_DSC_0399_1024 thumb_DSC_0404_1024 thumb_DSC_0400_1024 thumb_DSC_0406_1024 thumb_DSC_0407_1024 thumb_DSC_0410_1024 thumb_DSC_0418_1024 thumb_DSC_0420_1024

i kilka zdjęć z warsztatu pracy thumb_DSC_0433_1024 thumb_DSC_0437_1024 thumb_DSC_0430_1024 thumb_DSC_0446_1024 thumb_DSC_0447_1024 thumb_DSC_0452_1024 thumb_DSC_0461_1024

Po więcej inspiracji zapraszam na stronę

www.studiott.pl

lub do sklepu stacjonarnego 

Ul. Stary Rynek 50A

82-300 Elbląg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *