W ostatnich dniach marka @veclaim stanęła w ogniu krytyki. Klienci odkryli, że T-shirty z nadrukami Veclaim, to tak naprawdę koszulki Fuit of the Loom uzupełnione nadrukami i przerobione na Veclaim. Klienci poczuli się oszukani… Jeśli marka rzeczywiście zapewniała, że wszystkie produkty są szyte w Polsce, ponieważ właścicielce @jemerced zależy na wspieraniu lokalności, to rozumiem skalę oburzenia. Trzymam kciuki za odbudowanie zaufania klientów.
Ale …
👉 Ta sytuacja przypomina, że niestety wciąż wiele marek, chcąc wpisać się w „modę” na odpowiedzialność, bardzo często jej nie rozumie. Najczęściej te tematy „wpadają” do działów marketingu, które starają się ogarnąć „wątki odpowiedzialności” jak kolejny trend i kolejne zadanie. A to przecież zupełnie nie tak. jeśli komuś mówisz „jestem wobec Ciebie fair” to nie może to być tylko komunikat promocyjny. Odpowiedzialność to sposób generowania zysku i dużo więcej niż strategia marketingowa czy płacenie podatków 🤭, o którym czytamy w oświadczeniu marki. To wartości firmy spójne z działaniami, komunikacją oraz właścicielem/ lką marki. Nie zakładam, że tak było w przypadku Veclaim, ale wiemy, że są firmy, które chcą grać zaufaniem, by sprzedać produkt … Dziś jest ich coraz mniej, bo odpowiedzialność nabiera znaczenia, firmy zdają sobie sprawę, że na rynku są czujni i świadomi konsumenci, dziennikarze, pracownicy oraz dostawcy. W @sensa_sustainable_thinking dostrzegamy tę zmianę podejścia, ale jest jeszcze wiele do zrobienia. Po prostu, wiele marek nie wie jak podejść do odpowiedzialności systemowo i strategicznie, jak ją wpleść w struktury firmy, jak włączyć do kultury organizacyjnej. Ale dobrze, że zdają sobie sprawę, że trzeba ten temat traktować poważnie, zwłaszcza wtedy, kiedy chce się być odpowiedzialną marką. 👉Drogie marki, nie szafujcie odpowiedzialnością, długofalowo to się nie opłaca. Naprawdę. Zacznijcie myśleć o niej strategicznie, rzetelnie i uczciwie.