Czy wiecie czym jest Dzień Długu Ekologicznego? To taki dzień w roku, kiedy jako ludzkość zaczynamy żyć na kredyt zasobowy. Ktoś wyliczył ile możemy wykorzystać zasobów w ciągu roku, by Planeta mogła nas wyżywić i miała szansę się regenerować. Okazuje się jednak, że szalony rozwój gospodarczy, nasza cywilizacja z której jesteśmy tak dumni ma drugie oblicze – to niesamowita zachłanność zasobowa. Zjadamy więcej niż możemy i doprowadzimy do tego, że za chwilę zostaniemy z niczym. Z każdym rokiem data długu ekologicznego coraz bardziej zbliża się do początku roku, przy czym różne kraje, z oczywistych względów, w różnym stopniu przyczyniają się do tego zadłużenia. Zwróćcie uwa gdzie na załączonej grafice jest Polska. Mówimy o życiu na kredyt, ale kredyt się spłaca, a my nie jesteśmy w stanie spłacić tego długu przyszłym pokoleniom. Planeta nie jest elastyczna nie rozciąga się, jej mieszkańców przybywa z każym rokiem (dziś dobijamy do 8 miliardów mieszkańców). Oznacza to, że potrzebujemy zdecydowanie więcej zasobów np. wody by przeżyć. Dla porównania w roku 1900 Planetę zamieszkowało 1,6 miliarda mieszkańców, w latach 60tych XX wieku – 3 miliardy, a 20 lat temu 6 miliardów ludzi. Świadomość o rosnącej w takim tempie populacji wymaga rozsądnego gospodarowania zasobami naturalnymi. Tymczasem niepohamowana konsumpcja rzeczy, ubrań, urządzeń tylko napędza model KUP-ZUŻYJ-WYRZUĆ. Do produkcji wszystkich produktów, które nas zewsząd zalewają potrzeba jest ciągle więcej i więcej zasobów. W efekcie potrzebujemy już nie jednej, nie 1,5 ale już 1,7 Planety, by te wszystkie nasze potrzeby zaspokoić. Powiecie, że to wina korporacji. Oczywiście, że tak. – choć to się powoli zmienia, to jednak większość firm nie dba efektywne wykorzystanie zasobów naturalnych w procesach produkcji W przypadku branży odzieżowej, jednym z większych aktów marnotrawienia jest, moim zdaniem, palenie i niszczenie niesprzedanych ubrań, butów, torebek itp. Ale to także nasza sprawa. Jako konsumenci możemy po prostu się trzy razy zastanowić kiedy kupujemy coś nowego, wymagać od firm by sprzedawały nam produkty trwałe, by zerwały z praktyką niszczenia tego, czego nie sprzedały. PS. Druga grafika pochodzi z raportu „Gospodarka Obiegu Zamkniętego. Biznes i Konsument na drodze zmiany”, który przygotowałam na potrzeby konferencji, którą organizowaliśmy jako Reconomy Dla zainteresowanych, raport można pobrać tu